Jak wykonywać kontakty z dziećmi w związku z epidemią koronawirusa?

Pojawia się coraz więcej wątpliwości, jak wykonywać kontakty z dziećmi w związku z panującą epidemią koronawirusa. Co robić w przypadku, gdy spotkania z dzieckiem odbywają się w miejscach publicznych typu galerie handlowe lub place zabaw? A jeśli odbywają się w domu, to czy odmowa ich realizacji przez drugiego rodzica jest uzasadniona z powodu wprowadzenia stanu zagrożenia epidemiologicznego?

Kontakty w miejscach publicznych

Sytuacja związana z panującą epidemią koronawirusa stawia wielu rodziców przed koniecznością zmierzenia się z problemem, w jaki sposób wykonywać kontakty z dzieckiem. Jeśli miejscem odbywania kontaktów są sale zabaw dla dzieci lub galerie handlowe to w większości będą one nieczynne. Nie przekłada się to jednak na bezwarunkowe stwierdzenie, że odmowa realizacji kontaktów z powołaniem się na zamknięte miejsce ich wykonywania będzie uzasadniona. Rodzice powinni  porozumieć się co do ustalenia miejsca, w którym w sposób bezpieczny dziecko będzie mogło spędzić czas. Trudno o wskazywanie uniwersalnego rozwiązania, jednak warto rozważyć zamianę dotychczasowego miejsca kontaktów na spacer do lasu, parku bądź ich realizację w domu dziecka.

Kontakty w miejscu zamieszkania dziecka

Obawa przed zarażeniem dotyczy większości z nas. Zrozumiałe, że unikamy zagrożenia płynącego z zewnątrz. Niejednokrotnie domy zamieszkują dwa pokolenia rodziców i z uwagi na to, że do grupy ryzyka należą dziadkowie małoletnich powstaje obawa przed wpuszczeniem do domu osoby spoza domowników. Jeśli do tego dojdą jeszcze przesłanki wskazujące na podwyższony stopień ryzyka, tj. wizyta za granicą, wykonywanie zawodu narażonego na styczność z zakażonymi lub po prostu stan zdrowia wskazujący chociażby tylko na przeziębienie, to bez wątpienia jakakolwiek styczność z dzieckiem powinna zostać wyłączona. Pamiętajmy jednak, że każdy kontakt osobisty możemy zastąpić tym przez Skype lub przez telefon, jeśli wiek dziecka i warunki na to pozwalają. I tutaj znowu, taka zastępcza forma kontaktów z dzieckiem będzie uzależniona od zgody obydwóch rodziców.

Brak porozumienia co do zastępczego miejsca wykonywania kontaktów

Brak porozumienia co do zastępczego miejsca wykonywania kontaktów pozostawia właściwie jedyną drogę – zabezpieczenie ich wykonywania przez sąd rodzinny. Biorąc pod uwagę, iż czas trwania epidemii może potrwać nawet kilka miesięcy, jest to jedyne rozwiązanie dla rodzica, który został pozbawiony możliwości spotykania się z dzieckiem. W tym ujęciu niebagatelne znaczenie będzie miał czas rozpoznawania takich wniosków przez sądy rodzinne. Jako, że obecne wokandy zostały ograniczone do spraw pilnych i stan ten potrwa przynajmniej do końca marca br., a być może i dłużej, może okazać się, że wielu rodziców pozostanie w sytuacji, w której nie będą mogli widywać swoich dzieci przez dłuższy czas. Kiedy sąd zajmie się wnioskiem o zabezpieczenie kontaktów może okazać się, że jego rozpoznanie straciło już sens.

Egzekucja kontaktów

Jestem przekonana, że nierealizowanie kontaktów z powodu stanu epidemii, będzie przedmiotem niejednej sprawy egzekucyjnej. To, czy i jak często sądy będą usprawiedliwiały kontakty nieodbyte z powodu stanu epidemii, pokaże czas. W mojej ocenie zawsze powinny decydować o tym indywidualne okoliczności sprawy. Samo powoływanie się na stan trwającej epidemii to zbyt mało, aby uzasadnić odmowę wydania dziecka drugiemu rodzicowi. Odwołanie spotkania powinno zostać uzasadnione konkretną przesłanką, która wskazywałaby na istnienie zagrożenia płynącego z bezpośredniego kontaktu dziecka z rodzicem, tak aby mógł ocenić ją sąd.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *